Monday, 24. December 2018, Jastrzebie Zdroj, Ramzes -Miałem ciężkie życie, czy ktoś mnie pokocha?

from 24. December 2018 - 14:00
till 06. January 2019 - 17:00
Jastrzebie Zdroj
PolandJastrzebie Zdrojul. Wielkopolska44-335
Show map
82 people attending
Action description
Zwą mnie Ramzes. Rami, Rameczek, Ramciu. Te słodkie określenia padają w moim kierunku stosunkowo od niedawna. Wcześniej byłem tylko psem. W sumie niewiele pamiętam z tamtego okresu, ale ktoś kiedyś był moim Panem/Panią. Pamiętam tylko że ktoś kto koło mnie przechodził zaczął mnie bić i kopać.
Ugryzłem go... ale ja tylko chciałem się obronić. Obronić przed bólem, jaki mi sprawiał. Niestety obcemu bardzo się to nie spodobało. I wtedy zabrała mnie gmina, gdzie ktoś, kto wcale mnie nie znał, chciał wydać na mnie wyrok śmierci. Zamiast próbować naprawić, moje nadszarpnięte przez człowieka, zaufanie po prostu chcieli mnie uśpić, bo nie ma dla mnie ratunku :( Skreślili mnie, tak po prostu jak rzecz. Jakbym nie odczuwał strachu, bólu i niemocy jaka ogarniała mnie, gdy ktoś tak mnie skrzywdził :(
Zabrali mnie do przechowalni, gdzie miałem oczekiwać w kolejce do psiego raju. W punkcie przetrzymań wcale nie było lepiej. Przez łatkę mi przypiętą, wszyscy bali się do mnie podchodzić, dostawałem do zjedzenia jakieś odpadki, rzucane przez kratę. Nikt nie chciał zabrać mnie na choćby krótki spacer, a ja tak bardzo chciałem rozprostować moje zbolałe kości.
Ale w końcu przyjechał behawiorysta i nie zgodził się na wyrok, jaki na mnie wydano. I nagle zjawili się wolontariusze, którzy zaczęli pokazywać mi że człowiek jest w stanie czynić też dobro. To dobro szybko zaprocntowało i w mgnieniu oka pokochałem ludzi, którzy okazali mi dobre serce! W końcu ktoś się nade mną ulitował i zabrał mnie do hoteliku, gdzie wciąż okazywano mi dobroć. Jednak nie zagrzałem tam miejsca na długo, bo odległość od cioć z którymi jestem teraz była za duża. Tak więc "ciocie" zabrały mnie 400km dalej, do Jastrzębia Zdroju, gdzie przebywam teraz. Kocham wszystkie ciocie, bez wyjątku. Na ich widok przyjaźnie merdam ogonem, próbuję je wylizywać. Jestem też bardzo pojętny, a za jedzenie zrobię wszystko!
W hoteliku miałem swoją ulubioną przyjaciółkę - Sziszkę, ale ona pojechała już do nowego domu. Ja też bardzo bym chciał mieć swojego człowieka, takiego który zrozumie że wiele przeszedłem. Nie będzie bił, kopał ani krzyczał, bo wtedy pewnie znów spróbuję się obronić :( Fajnie, jakbym miał ogródek, bo lubię bronić swojego terytorium, ale mieszkankiem też nie pogardzę! Najważniejsze, żeby mój człowiek wiedział jak się obchodzić ze mną, poświęcił mi dużo uwagi i trochę mnie nauczył, co wolno, a co jest passé! I żeby mnie kochał, bezwarunkowo, tak żebym już nigdy nie musiał wracać za kratki :(
Może Ty zostaniesz MOIM CZŁOWIEKIEM?
--------------------------------------------------------------------
KARINA: Ramzes ma około 7 lat, jest mocno umięśniony, a swoim wyglądem przypomina lwa :-) Można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest agresywny. Po prostu wciąż trafiał na złych ludzi :( Niestety Ramuś przy całym wachlarzu wspaniałości cierpi na nadpobudliwość mięśnia sercowego, podejrzenie wady wrodzonej, następstwem tego jest zaburzenie krążenia wieńcowego,oraz duszność płucna.. Z tego powodu niemożliwa jest kastracja pieska, bo może nie wybudzić się z narkozy.
Ciężko byłoby nie powiedzieć jeszcze kilku słów na temat jego charakteru. Otóż Ramiś jest póki co dość rozemocjonowany, można powiedzieć że nadpobudliwy. Ale jaki ma być, skoro całymi dniami przesiaduje w maleńkim kojcu i ma niewiele możliości na rozładowanie swoich emocji? Przy pierwszym kontakcie próbował skakać na mnie, co przy jego i mojej wadze, mogłoby się źle skończyć! :-) Na szczęście Ramzes w mig zrozumiał, że aby dostać coś dobrego, trzeba przychodzić na zawołanie i wyciągać pyszczek, a nie wskakiwać na mnie w celu zamieszkania w mojej kieszeni :D Pierwsze spotkanie z klikerem przebiegło bardzo dobrze, chłopak już rozumie jego ideę. Teraz pracujemy trochę nad skupieniem uwagi na przewodniku, wyciszeniem. Bo motywacja jest, dopóki jest żarełko i na to póki co będziemy pracować, żeby zabawą nie nakręcać go jeszcze bardziej :-)


Kochani, wierzmy w moc facebooka - POMÓŻCIE!
Szukamy dla Ramzesa domu opowiedzialnego, może być dom z ogrodem, ale nie musi! Ważne żeby ktoś z Rameczkiem popracował jeszcze nad uspokojeniem emocji, no i najważniejsze żeby pokochał tego Misia, bo jest na prawdę cudowny!

Całe życie miał pod górę, przeganiany, niechciany, bo większość ludzi po prostu się go bała.

Show more
My chcemy pokazac mu, że życie potrafi być fajne
Prosimy o wparcie dla Ramiego!


Stowarzyszenie PSYjaciele :
Konto bankowe: ING Bank Śląski 80 1050 1344 1000 0090 3101 2066
w tytule przelewu koniecznie proszę wpisać "dla Ramka"

Tel w sprawie adopcji Karina - 795 131 535

Friday, 02. December 2016, Warszawa ul.Chmielna 26/65 ,,Ploteczkarnia,,, Warsztaty Modniarskie

from 02. December 2016 - 11:00
till 04. December 2016 - 15:00
6 people attending
Action description
Niezwykle ciekawe i rozwijające warsztaty! Nauczyciel z niezwykłą skutecznością pomaga rozwinąć pasje, ekspresję i wszelkie ukryte umiejętności. Doskonała okazja, aby na nowo odkryć i pokazać samego siebie! Polecam i zapraszam na Kurs Modniarstwa!
Dyplomowana polska Mistrzyni Modniarstwa z wieloletnim stażem w zawodzie,poprowadzi swoje trzydniowe warsztaty modniarskie w Grudniu 2016r. w Warszawie.
Warsztaty odbędą się w dniach 02-04.12.16r.
W ramach warsztatów: wytwarzanie nakryć głowy z filcu,sinamay,crinoliny i stroikow slubnych.
Piątek 02.12.16r. bedzie poświęcony na naukę wykonywania fascynatorów,a w sobote i niedzielę 3-4.12.16r. nauka z tematu obszywania nakryć głowy dzianiną.
Materiały wliczone w cenę kursu.
Cena kursy:250zł (za jeden dzień warsztatów)
Opłatę za warsztaty należy dokonać do 10.11.16r. na konto bankowe:
Monika Grzybowska
Alior Bank
35 2490 0005 0000 4000 9087 7547
Ilosc miejsc ograniczona!!!
Miejsce warsztatów: Ploteczkarnia, 26/65,Warszawa

Wiecej informacji i zapisy na kurs prosze kierowac na priv lub meila: monicmillinery@outlook.com

Saturday, 17. December 2016, Wroclaw, Trebunie Tutki - koncert kolęd na góralską nutę!

from 17. December 2016 - 17:00 till 18:30
Show map
16 people attending
Action description
17 grudnia o godz.17.00 zapraszamy na rodzinny, świąteczny koncert kolęd Na góralską nutę! W wykonaniu zespołu Trebunie Tutki usłyszymy najpiękniejsze polskie kolędy i góralskie pastorałki. Będzie wspólne śpiewanie i kolędowanie z Turoniem, z elementami jasełek góralskich.
bilety
40 zł przedsprzedaż
50 zł w dniu koncertu
Sprzedaż :online na ticketpro.pl, w punktach sprzedaży ticketpro.pl, kasa CK AGORA
ZENON MARTYNIUK na Eurowizję :D !

ZENON MARTYNIUK na Eurowizję :D !

Sunday 31. May 2020
2000 shares
Popiję banana Spritem

Popiję banana Spritem

Wednesday 31. December 2025
1634 shares
Zjem pomarańczę po umyciu zębów
Wednesday 31. December 2025
2252 shares
#MamSpotkanie
Sunday 12. January 2020
12 shares
Galeria niezwykłych artystów
Thursday 31. December 2020
52 shares
Dziś zjem czekoladę. Może dwie.
Monday 31. December 2018
2505 shares
Dobijemy kiedyś 1.000.000 subów dla nestera xd
Wednesday 01. January 2020
20 shares
W 2018 roku nie będę się spóźniać
Monday 31. December 2018
9155 shares
Find more interesting actions
Get recommendations for actions based on your Facebook taste. Only click, that's it!Show me actions suited for meNot now